Bardzo lubię pomidorki suszone domowym sposobem, są delikatniejsze od tych kupnych i nie dominują tak mocno w daniu. Kiedy mam więcej czasu przygotowuje długo suszone pomidorki, kiedy mniej lub gdy mam niewielką ich ilość  suszę je krócej w wyższej temperaturze.  Ponieważ nie są do końca suche nie zalewam ich oliwą tylko przekładam do zamkniętego pojemniczka i zużywam w ciągu 2-3 dni.

Powrót do przepisu